Dochody a opinie o SUV-ach
Analizy Elektromobilność

ANALIZA: Jak dochody wpływają na postrzeganie SUV-ów?

Dochody są jednym z tych czynników, które najsilniej oddziałują na opinie dotyczące SUV-ów. Mniej zamożni ankietowani doceniają w tych samochodach inne rzeczy niż lepiej zarabiający badani.

O tym, jak wiek i płeć badanych wpływają na preferowany typ nadwozia pisaliśmy w jednej z ostatnich analiz dostępnych na InsightOut Lab. Z oczywistych względów wspomniane czynniki mają znaczący wpływ na preferencje ankietowanych. Nie bez znaczenia jest też fakt, czy Polacy biorą pod uwagę zakup samochodu elektrycznego.

W innej analizie opisaliśmy, które cechy SUV-ów są najistotniejsze dla kobiet, mężczyzn, osób młodych oraz dojrzałych. W większości potwierdzały one stereotypy na temat poszczególnych grup badanych. Inaczej jest w kwestii zarobków – tu trudno mówić o jakichkolwiek stereotypach.

Dochody a najważniejsze cechy SUV-ów

Grupa najlepiej zarabiających ankietowanych docenia bardzo wiele przewag SUV-ów nad pozostałymi samochodami. Najistotniejsze są dla niej większy komfort (43% wskazań), większe możliwości, np. możliwość jazdy w terenie (42%), przestronne wnętrze (41%), większe bezpieczeństwo (39%) i optymalna pozycja za kierownicą (38%). To bardzo pragmatyczne podejście do oceny SUV-ów. Nieco inaczej jest w grupach o mniejszych dochodach. Choć te też doceniają np. większy komfort podróży, to bardzo wyraźnie słyszalne są też odpowiedzi mniej konkretne albo nacechowane emocjonalnie jak uniwersalność (30% wśród ankietowanych o dochodach 1001-1500 zł) czy większy prestiż (22%). Widać to na poniższym wykresie.

Elektryczny kompakt czy elektryczny SUV?

W pytaniu dotyczącym czysto hipotetycznej sytuacji, w której ankietowany staje przed wyborem elektrycznego samochodu kompaktowego lub o około 20% droższego elektrycznego SUV-a odpowiedzi są równie ciekawe. Okazuje się, że wraz ze wzrostem zarobków rośnie też odsetek wybierających… tańszy samochód kompaktowy. Trend ten zaczyna nieco spowalniać przy granicy dochodów wynoszącej 4000 tys. zł netto, ale mimo to wygląda niezwykle interesująco. Widać go na poniższym wykresie. Najwyraźniej grupie ankietowanych o największych dochodach przyświeca maksyma mówiąca, że posiadanie pieniędzy polega na niewydawaniu ich. Albo przynajmniej na wydawaniu z umiarem.